Scotwork--VANS---virtualne-szkolenia-z-negocjacji.png (1)

Wirtuozeria wirtualności. Cokolwiek to znaczy!

Opublikowane: cze 11 , 2020
Autor: Richard Savage

Fascynujące jest to, jak nowe (lub stare) słowa wchodzą na stałe do naszego języka i pojawiają się nagle na ustach wszystkich. W ciągu ostatnich kilku lat wcześniej nieznane słowa takie jak "Brexit" czy "Covid-19" szybko stały się zrozumiałe dla wszystkich. Podobnie, do tej pory mało używane (ale bardziej powszechne) słowa takie jak negocjacje, kwarantanna i oczywiście wirtualny stały się wszechobecne.

Rząd, władza i media zakładają, że znaczenie nowego języka jest zrozumiałe dla wszystkich. Ale nie jestem pewien, czy jest tak w rzeczywistości.

Wszystko, jak się wydaje, jest w tej chwili wirtualne. Co to oznacza? Sprawdziłem to. Po pierwsze, dawnym sposobem, w słowniku, który leży na mojej półce (Oxford Reference Dictionary opublikowany w 1986 roku) i, po drugie w Google. Jak bardzo różnią się te definicje od siebie.

 

W tym pierwszym czytamy:
wirtualny, przym.

  1. istniejący, ale nie z nazwy czy zgodnie ze ścisłą definicją

 

Definicja Google (34 lata później) ma dwie opcje:
wirtualny przym.

  1. blisko lub prawie tak, jak to opisano, ale nie całkowicie w odniesieniu do ścisłej definicji.
  2. nie istniejący w rzeczywistości jako taki, ale tak stworzony przez oprogramowanie, aby wydawał się prawdziwy

 

W naszej firmie stworzyliśmy wirtualne środowisko, w którym możemy uczyć, doradzać i konsultować. Sytuacja spowodowała, iż rozwój projektu, którego realizację rozpoczęliśmy jeszcze przed kryzysem, wymagał znacznego przyspieszenia.

Wymagało to od nas szybkiego przyswojenia wiedzy, ale jednocześnie było ekscytującym doświadczeniem. A teraz wirtualność jest naszą "normalnością". Nikt się tego nie spodziewał.

Wciąż stoją przed nami nowe wyzwania. Wirtualny jest dla wielu zbyt nowy, a jego skuteczność wciąż jest kwestionowana. Zastanawiam się, czy stara definicja nadal jest aktualna? Punkt widzenia typu: "prawie, ale nie całkiem"? Też tak uważałem, ale szybko zmieniłem zdanie po przeprowadzeniu kilku webinariów i kursów w tym nowym środowisku, pracując w czasie rzeczywistym, z ludźmi z całego świata.

Mniej więcej w czasie, gdy wspomniany wcześniej słownik został opublikowany, pracowałem w Saatchi & Saatchi, najsłynniejszej wówczas agencji reklamowej na świecie. Pamiętam, że byliśmy jedną z pierwszych agencji w okolicy, która dostała faks! Wyzwaniem było oczywiście to, że nasi klienci go nie mieli, więc nie mogliśmy im nic przesyłać! "Nie wydaję mi się, że to się przyjmie", mówili cynicy. Ale kupiliśmy faksy naszym klientom i komunikacja stała się znacznie szybsza i bardziej efektywna. Faksy w domu stały się normą. Mniej więcej dziesięć lat później przypomniałem sobie, że mój szef Bill był pytany przez swojego asystenta, czy chce mieć komputer na biurku, żeby wysyłać e-maile i serfować w Internecie. "Nie wydaje mi się, że to się przyjmie" - powiedział. Jak na ironię, rok później, czyli pod koniec lat 90-tych założyliśmy pionierski biznes internetowy.

Wielu z nas opiera się nowym technologiom, nowym sposobom działania, ale uważam, że powinniśmy zaakceptować nową normę i to jak ją definiujemy. Jeśli wirtualny, to teraz taki który "nie istnieje w rzeczywistości jako taki, ale jest tak stworzony przez oprogramowanie, aby wydawał się prawdziwy" jestem trochę zdezorientowany. Kiedy spotykamy się korzystając z Zoom, Webex Teams czy Blue Jeans fizycznie istniejemy. I rozmawiamy twarzą w twarz. Po prostu nie możemy się dotknąć.

Wirtualny jest tylko kanał komunikacji. Podobnie jak telefon, poczta elektroniczna, a nawet emocjonalna wersja nawiązywania kontaktów z innymi osobami - najważniejsze jest to, co faktycznie mówimy. I jak to mówimy. Pytania, które zadajemy. I czy słuchamy odpowiedzi. Nie ma nic wirtualnego w tych umiejętnościach. W przyszłości będziemy robić to jeszcze częściej, więc powinniśmy być w tym tak dobrzy, jak tylko potrafimy.

Porozmawiaj dziś z jednym z naszych ekspertów. Dołącz do jednego z naszych treningów/szkoleń z negocjacji.

Email: info.pl@scotwork.com.


Prześlij

blogAuthor

O Autorze:

Richard Savage
No bio is currently avaliable

Ostatni wpis na blogu:

Co dla jednego pokarmem, dla drugiego trucizną

Jaka jest pierwsza myśl, która przychodzi Ci do głowy kiedy słyszysz słowo "sęp"? Przewiduje, że najpierw nasuwa Ci się na myśl obraz pasożytniczych, potwornych stworzeń ucztujących na gnijącej padlinie. Później odczuwasz lekkie ściśnięcie żołądka i niemiły smak w ustach. W ludzkim kontekście każdy z nas pomyśli o bezwzględnej, nieprzyjemnej osobie, żerującej na słabszych...

Ostatni Tweet:


Scotwork Polska Sp. z o.o.
ul. Grzybowska 87
00-844 Warszawa
Polska
+48 22 479 59 53
info.pl@scotwork.com
Bądź z nami
award 1.jpg
award 2.jpg
Scotwork CPD 2020