Top 10 Nieczystych Zagrań Negocjacyjnych

Opublikowane: lut 18 , 2014
Autor: Justyna Grabkowska

  1. Psychiczne zastraszanie: osłabienie drugiej strony siadając blisko ich przedstawiciela, opieranie się o stół, siadając na wyższym krześle, umiejscawianie drugiej strony naprzeciw słońca.
  2. Zasiać ziarno niepewności: dać wiele sygnałów dotyczących strategicznego wymiaru naszej sytuacji, które nie są jednak prawdziwe, aby w ten sposób ustrukturyzować oczekiwania drugiej strony.
  3. Świadome wprowadzenie w błąd: zinterpretować, przytoczony przez drugą stronę argument strategiczny świadomie swoją korzyść w nadziei, że druga strona przegapi ten fakt lub też nie zostanie on zakwestionowany w toku burzliwych negocjacji, np. przez błędne podsumowanie.
  4. Przysięga milczenia: odmówić udzielenia informacji wyjaśniających nasze stanowisko/propozycję.
  5. Rechocząca dziewczynka: podkopać pewność siebie drugiej strony poprzez przekazywanie wewnątrz swojego zespołu notatek, uśmiechanie się znacząco do siebie.
  6. Dobry i zły policjant: wywołać psychologiczną presję klasycznym zagraniem. Oczekiwany efekt jest taki, że dobry policjant uzyska ustępstwa na skutek nieprzewidywalnego zachowania złego policjanta.
  7. Tortury chińską metodą kropli: nieprzerwane i niezmienne powtarzanie stałego żądania bez względu na reakcję drugiej strony (do momentu uzyskania "tak") w nadziei na zmęczenie przeciwnika lub wyegzekwowania dodatkowych ustępstw.
  8. Wojna nuklearna: przypisywanie stosunkowo małym żądaniom drugiej strony nieproporcjonalnych kar.
  9. Dreszcze: reagować z niedowierzaniem na propozycje, reagować w stylu: "nie możesz mówić poważnie", "wasza propozycja nie może być aż tak nierealistyczna".
  10. Kieszonkowiec: Świadomie ugrać więcej w aspekcie działań już po podpisaniu umowy, np.: późniejsza płatność, możliwa zmiana specyfikacji zamówienia.

SHARE

Ostatni wpis na blogu:

Mieć ciastko, czy zjeść ciastko?

Opowiastki z życia, życiowego negocjatora. Wymiana opon na zimowe. Wiosną, kiedy wymieniałem opony na letnie, okazało się, że stan zimowych nadaje je wyłącznie do utylizacji. Podczas kolejnej wymiany, przyszedł więc czas, aby sięgnąć do portfela i zapłacić za nowy komplet. Zdecydowałem się na opony znanej marki - średnia półka - niemieckiego producenta. Dokładnie w tydzień po ich wymianie na tylnej oponie pojawił się spory „bąbel” – jak określiła to moja córka. „Zjawisko” objawiło się na zewnętrznej ściance opony. Żadnych śladów obtarcia, uderzenia, czy innego mojego wpływu na ten stan rzeczy. Po prostu, pękł kord wewnątrz opony i ciśnienie wybrzuszyło jej strukturę. Niezwłocznie więc, wraz z rachunkiem, udałem się do miejsca zakupu.

Ostatni Tweet:

Scotwork Polska
ul. Syta 78
Warszawa
02-993
Polska
+48 22 313 17 85
info.pl@scotwork.com
Bądź z nami