Szkocja - negocjacje w kraju Scotwork

Opublikowane: wrz 15 , 2014
Autor: Alan Smith

18 września obywatele Szkocji odpowiedzą na pytanie, które być może zmieni bieg historii ich kraju: „Czy Szkocja powinna odłączyć się od Wielkiej Brytanii?”. Decyzja „na tak” może być tylko wierzchołkiem góry lodowej w procesie walki o niepodległość innych regionów świata, w tym na przykład Katalonii.

Ostatni sondaż YouGov przeprowadzony przez Sunday Times wskazuje, że 51% ankietowanych Szkotów  chce powrotu do niepodległości, podczas gdy 49% jest za pozostaniem.

Jako Anglik pracujący dla szkockiej firmy, mam wobec całej sprawy mieszane uczucia. Wolałbym, aby UK pozostała w całości, a Szkocja jako integralna i niezwykle ważna jej część. Mimo, że jest spora różnica kulturowa, niesamowite współzawodnictwo w sporcie i masa żartów o kulturowym podłożu, w głębi większości angielskich dusz panuje przyjaźń i pozytywne nastawienie wobec ich północnych sąsiadów.

Jeśli Szkocja rzeczywiście chce odejść, nikt nie powinien jej stać na drodze.

W sprawie głosowania wciąż jednak pozostaje wielu niezdecydowanych. W niedzielnym programie rozrywkowym - Andrew Marr Show, George Osborne - Kanclerz Skarbu z Partii Konserwatywnej, zdecydował się przekazać Szkocji więcej uprawnień do niezależnego podejmowania  decyzji w wielu kwestiach. Warunek? Szkoci muszą zagłosować przeciwko idei niepodległościowej. Osborne dodał, że „w ciągu najbliższych dni Szkoci zapoznają się z planem przyznania większych uprawnień podatkowych oraz tych związanych z różnymi wydatkami i opieką społeczną. Plan zostanie wprowadzony niezwłocznie w życie, jeżeli referendum da wynik negatywny”. Alex Salmond, pierwszy minister Szkocji i szef Szkockiej Partii Narodowej w rozmowie dla BBC określił działania Osborna jako łapówkarskie. Jest również przekonany, że wynik na „tak” jest zdecydowanie wyższy niż 51% i odłączenie Szkocji od Wielkiej Brytanii to tylko kwestia czasu. „Na nic nie zda się próba przekupstwa” – dodał.

Zastanawiam się, czy w takiej sytuacji dałoby radę pójść na jakąkolwiek ugodę? No i tu właśnie pojawia się DYLEMAT. Na Liście Ustępstw rząd Wielkiej Brytanii ma wypisanych kilka rzeczy. Podobnie sytuacja wygląda w naszych codziennych negocjacjach.

Pytanie: jak i w którym momencie je przedstawić?

Odpowiedź brzmi następująco: "nie ma na to reguły".
Robienie ustępstw, których nie musimy robić, może być dla nas bardzo kosztowne – zarówno w wymiarze wartości jak i kwestii tworzenia precedensu.

Ustępstwa w końcowej fazie negocjacji mogą sprawiać wrażenie, że nie byliśmy do końca szczerzy. Późne ustępstwa mogą też zostać odebrane przez drugą stronę jako sygnał, że potrzebujemy tego deal-a bardziej niż wynikałoby to ze sposobu, w jaki to przedstawiliśmy...i że próbujemy za wszelką cenę go osiągnąć.

Ergo: Pomyśl kiedy i w jaki sposób możesz pójść na ustępstwa i co możesz w zamian uzyskać.
Osobiście liczę na to, że Osborne i aktualny rząd UK dojdzie ze Szkocją do ugody i osiągnie swój cel.

Alan Smith


Prześlij

blogAuthor

O Autorze:

Alan Smith
No bio is currently avaliable

Ostatni wpis na blogu:

H&R’owe zmory i błogosławieństwa różnorodności

Z tego artykułu dowiesz się: • Czy koncepcja różnorodności nie stanowi po prostu kolejnej korporacyjnej mody? • Jakie są główne ryzyka różnorodności – 6 zakresów? • W jaki sposób H&R musi odnajdywać się w labiryncie różnorodności dla dobra organizacji?

Ostatni Tweet:

Scotwork Polska
ul. Syta 78
Warszawa
02-993
Polska
+48 22 313 17 85
info.pl@scotwork.com
Bądź z nami