Kąt łamiący pryzmat

Opublikowane: mar 20 , 2013
Autor: Justyna Grabkowska

Żona mojego przyjaciela opowiedziała mi ostatnio historię o jej koleżance - Joannie. Joanna dowiedziała się jakiś czas temu, że jej domowa mysz - Minni praktycznie nie słyszy. Naturalną koleją rzeczy hodowcy zakochanego w swoim pupilu była wizyta u weterynarza. Problemem okazało się być zbyt bujne owłosienie, które całkowicie zatkało kanały uszne gryzonia. Lekarz polecił zakupić specjalną pęsetę z zaokrągloną końcówką, która może posłużyć do wyrwania włosów z małżowin i kanałów usznych zwierząt.

Następnego dnia Joanna wybrała się do apteki, żeby kupić sławetną pęsetę. Gdy poprosiła o nią farmaceutkę, ta przekazując jej przedmiot wygłosiła bardzo dziwnie dla Joanny brzmiącą przemowę dotyczącą wyrywania włosów pęsetą… Farmaceutka powiedziała, że jeżeli kupowana przez Joannę pęseta ma jej służyć do wyrywania włosów pod pachami, to najlepiej jeszcze przed zabiegiem przez 3 dni nie używać dezodorantu. Joanna odrzekła zszokowana, że nie ma zamiaru wyrywać sobie włosów pod pachami. Niczym nie zrażona farmaceutka, jak widać ekspert ds. pęset kontynuowała: "jeżeli w takim razie będzie Pani używać pęsety wyrywając włosy na nogach, to warto na 3 dni przed zabiegiem odstawić mleczko nawilżające do ciała". Joanna, jeszcze bardziej zdziwiona skwitowała kolejną poradę mówiąc, iż oczywiście nie będzie używała pęsety wyrywając włosy na swoich nogach". Chcąc jednak zapobiec dalszej kawalkadzie "porad" pani "ekspert ds. pęset" dodała jak najszybciej, sama będąc w szoku co słyszy, że będzie używała pęsetę na swojej myszce… Pani farmaceutka jak automat, z błyskiem w oku odrzekła - "to proszę w takim razie przez tydzień przed tym zabiegiem nie jeździć na rowerze"… Tę uwagę Joanna pozostawiła już bez komentarza i osłabiona całą sytuację w pośpiechu opuściła aptekę.

W jednym z ostatnich wydań Rzeczpospolitej jeden z dziennikarzy sugerował, że politycy i naukowcy powinni zamienić się na chwilę miejscami tak, aby zarówno jedni jak i drudzy poznali zasady pracy oraz język komunikacji tych drugich. W ten sposób byłoby im łatwiej zrozumieć swoje racje, stanowiska, a przez to efektywniej negocjować prowadzone projekty.

Mówienie tym samym językiem, rozumienie intencji i nie działanie na niesprawdzonych założeniach jest podstawą negocjacji nastawionych na uzyskanie porozumienia. To znaczy rozwiązania, na które obie strony będą w stanie przystać.

Jeżeli jesteś Sprzedawcą, musisz rozumieć, na jakich zasadach działa druga strona, czyli w tym przypadku - Kupiec. Co nim steruje, co jest dla niego istotne, jaka jest jego definicja sukcesu i jak będzie go mierzył? Te same pytania będą miały zastosowanie w odwrotnej sytuacji.

Prawdą jest, że żyjemy na jednym globie - Ziemia, czy Europa, czy Polska tu się właśnie znajdują itd., ale pryzmat, przez który patrzymy na świat, wartości i cele, które wyznaczają nam azymut, mamy zgoła różne. W jednym kraju nawet, wychowujemy się w innych regionach, rodzinach, chodzimy do innych szkół- to wszystko utrwala w nas różnice. Brak zrozumienia tychże wynikający z braku odpowiedniego przygotowania, rodzi , frustrację i często przeradza się w konflikt.

Poznanie dzielących nasz różnic, pobudek, celów i czas, który na ten element fazy przygotowania przeznaczymy, na pewno nie pójdzie na marne.


Prześlij

blogAuthor

O Autorze:

Justyna Grabkowska
No bio is currently avaliable

Ostatni wpis na blogu:

Geek, który wynegocjował koronę i stał się królem świata

Z tego artykułu dowiesz się: • Co odróżnia zamkniętego w swoim technologicznym świecie geeka od prezesów i właścicieli największych firm branży IT? • Czy negocjowanie to tylko figura retoryczna czy ścieżka do osiągania sukcesów w relacjach zawodowych i prywatnych? • Dlaczego mądre negocjacje to nie tylko narzędzie do zarabiania pieniędzy, ale również sposób na chronienie swoich zasobów?

Ostatni Tweet:

Scotwork Polska
ul. Królowej Marysieńki 2
Warszawa
02-954
Polska
+48 22 313 17 85
info.pl@scotwork.com
Bądź z nami