Dlaczego tak łatwo się zgadzamy?

Opublikowane: cze 18 , 2013
Autor:

Wszyscy, w pewnym sensie, jesteśmy "dziwni", niezrozumiali. Zarówno TY…JA

W latach 60 XX wieku przeprowadzono wiele badań poddających analizie właśnie nasze "dziwne" zachowania, nasze przyzwyczajenia, czyli to, co wpływa na nasz styl życia i na nasze relacje z otoczeniem.

Ciekawe wydaje mi się szczególnie badanie z roku 1966, kiedy to na przedmieściach małego angielskiego miasteczka przeprowadzano interesującą ankietę.

Ankieterzy, chodząc od drzwi do drzwi urokliwych angielskich domków, pytali ich właścicieli, czy Ci zgodziliby się na umieszczenie na ich przydomowym ogrodzeniu ogromnego bannera reklamującego akcję społeczną "Po alkoholu nie prowadzę. Jeżdżę odpowiedzialnie!". Każdemu z ankietowanych pokazywano wizualizację omawianej kampanii. Obrazek przedstawiał domek owinięty wręcz jaskrawym bannerem akcji społecznej.

Rezultat? Aż 17 procent ankietowanych osób zgodziło się umieścić banner na swoim podwórku. Dlaczego? Kto to wie... Ale faktem jest, że 76 procent osób z grupy, która zgodziła się na wywieszenie banneru w przydomowym ogródku, tydzień wcześniej wyraziło chęć uczestnictwa w innej akcji społecznej. Ta wcześniejsza zachęcała mieszkańców miasteczka do umieszczenia niewielkiej naklejki akcji "Po alkoholu nie prowadzę" na przedniej szybie ich aut.

Z badania wynika, że akt akceptacji przez mieszkańców idei akcji o mniejszym wymiarze, nie pozwolił im na powiedzenie "nie" akcji ideowo tożsamej, ale o większym wymiarze.

Postrzegam siebie jako osobę społeczną, która zaproszona do udziału w szczytnej, naklejkowej akcji społecznej, nie powiedziałaby "nie". Zastanawia mnie, iż zgadzając się na ten nieinwazyjny udział, stawiam najprawdopodobniej pierwszy krok do udziału w akcji, której zakres partycypacji uczyniłby z mojego domu słup ogłoszeniowy. Działanie takie byłoby z pewnością wysoce irracjonalne.

76 procent osób uczestniczących w badaniu, które wyraziło chęć umieszczenia przed ich domem wielkiego banneru, doświadczyło psychologicznego zjawiska znanego jako "podświadome zobowiązanie". W głębi siebie cenimy stałość ponad wszystko. Raz opowiedziawszy się za konkretną opcją, ideą, stroną, będzie trudno nam od niej odstąpić.

Często, działamy nawet wbrew logice i swojemu dobru, byle by tylko pozostać w zgodzie ze swoją wcześniejszą deklaracją.

Będąc świadomi tego podświadomego toku myślenia i zachowania możemy mu przeciwdziałać. Jak? Oddzielmy grubą kreską przeszłość i teraźniejszość. Budowanie relacji biznesowych, zawieranie porozumień w oparciu o to "co było" w roku ubiegłym, nie pozwoli nam wyjść poza wcześniej rynkowo i psychologicznie określone ramy, nasze deklaracje. "Panta rei" - czyli wszystko płynie; wszystko ma prawo ulec zmianie, tak jak i nasze zdanie, czy warunki współpracy mogą ulegać zmianom tak, aby zawsze działały na naszą korzyść.

W przeciwnym razie to w naszym ogródku stanie ogromny banner przysłaniający nam cały świat.


SHARE

Ostatni wpis na blogu:

Mieć ciastko, czy zjeść ciastko?

Opowiastki z życia, życiowego negocjatora. Wymiana opon na zimowe. Wiosną, kiedy wymieniałem opony na letnie, okazało się, że stan zimowych nadaje je wyłącznie do utylizacji. Podczas kolejnej wymiany, przyszedł więc czas, aby sięgnąć do portfela i zapłacić za nowy komplet. Zdecydowałem się na opony znanej marki - średnia półka - niemieckiego producenta. Dokładnie w tydzień po ich wymianie na tylnej oponie pojawił się spory „bąbel” – jak określiła to moja córka. „Zjawisko” objawiło się na zewnętrznej ściance opony. Żadnych śladów obtarcia, uderzenia, czy innego mojego wpływu na ten stan rzeczy. Po prostu, pękł kord wewnątrz opony i ciśnienie wybrzuszyło jej strukturę. Niezwłocznie więc, wraz z rachunkiem, udałem się do miejsca zakupu.

Ostatni Tweet:

Scotwork Polska
ul. Syta 78
Warszawa
02-993
Polska
+48 22 313 17 85
info.pl@scotwork.com
Bądź z nami