Cios wyprzedzający

Opublikowane: lut 18 , 2013
Autor: Justyna Grabkowska

Za kilka godzin ma rozpocząć się DEBATA. Ekonomiści - przybywszy na zaproszenie posła, byłego premiera rządu RP, szefa największej partii opozycyjnej - Jarosława Kaczyńskiego - mają debatować. Kilkudziesięciu ludzi z tytułami naukowymi. Po co?! Czy po to, by po raz pierwszy skutecznie zatkać usta tym, co głoszą, że PIS jedynie smoleńską pożogą się narkotyzuje? Żeby pokazać, że jest coś praktycznie konstruktywnego w działaniu Prawa i Sprawiedliwości?

Otóż… świadomie, bądź nie- PIS uznało, że skoro już komunikacja z wyborcami siłą rzeczy następuje, to spróbują czegoś nowego. Syndrom zaskoczenia? Nie tylko! Zupełnie jakby to była decyzja wytrawnego negocjatora, Jarosław Kaczyński przystał na pomysł sprawdzenia, jak zadziała cios wyprzedzający. Na czym to polega? Czy wejdzie na ring i zamroczy przeciwnika niczym Diablo we Wrocławiu? Otóż nie, mimo że PIS do tej pory kojarzył się nam jako specjalista od rozwiązań siłowych, tym razem wyciągnął rękę po negocjacyjną technikę. Skoro od miesięcy PO ogłasza jesienne otwarcie, że nowe idzie uderzeniem premierowskiego wystąpienia, to dlaczego by nie zdyskontować tego pomysłu? Zaprośmy więc ekspertów - ekonomistów, z każdej strony politycznej sceny [ministra finansów RP na wszelki wypadek nie będziemy ruszać, bo zajęty jest przecież] i dajmy im coś powiedzieć. Pomysł jest taki - głupot pewnie opowiadać nie będą. A pula pomysłów na to, jaką diagnozę postawić Najjaśniejszej [ale chorej przecież] Rzeczpospolitej oraz jakie leczenie zastosować, jest ograniczona. Dlatego - szansa na to, że to mądre głowy na debacie Kaczyńskiego powiedzą to samo, co za parę tygodni sprawnie [zapewnie] w warkocz retoryczny Premier Tusk splecie - jest ogromna. No więc - o co największa partia opozycyjna tu walczy?! Ano - O CZAS! Cios wyprzedzający… to dzięki niemu będzie można później przez całą jesień i zimę grzać swoje ego tym, że byliśmy pierwsi i pisać, mówić, pokazywać - że to PIS jest autorem programu zmian dla Polski!

Świetny negocjacyjny ruch

Nie mam, czym grać, karta w ręku żadna, ale wyjmę karty z rąk innych graczy przy stoliku i zagram nimi, skoro pozwalają, w imię dobra kraju - a im przecież nie wypada odmówić, to dlaczego nie spróbować… Kilka tygodni temu, po tym kiedy PIS wyszedł z listą swoich niemożliwie drogich postulatów gospodarczych, jak na komendę wyszło też kilku posłów z Solidarnej Polski i łamiącym się głosem, zupełnie jakby chcieli naśladować posła Ziobrę, bezgłośnie krzyczeli, że przecież 2/3 tychże pochodzi z ich programu, który zawiesili na swojej stronie, kilka tygodni wcześniej… Kto ich słuchał, kto ich usłyszał?! Nie wielu. Cios bowiem po zamroczeniu własnym - żadnej siły nie ma... Liczy się czas i ktoś to Jarosławowi Kaczyńskiemu uświadomił.

Więc - co na to PO?!

Czy nie niepokoi Premiera fakt, że ktoś mu zabiera świeżość możliwych do zrealizowania pomysłów?! Co powinno się stać? Jak powinni zagrać? Z punktu widzenia negocjacyjnej teorii sposobów na osłabienie tego mogłoby być dużo. Jednak nie dzieje się nic. PO znanym swoim sposobem - jest ponad to… Pokazuje, że nie zniża się do tego poziomu. Czy słusznie?! A może to już nie jest pyskówka, bo to nie tylko już ekshumacja, brzoza, służby, taśmy, etc. Ktoś wchodzi PO w szkodę - zostawia ślady w rewirach dotąd nienaruszalnych - gospodarce. I… co jeszcze ważniejsze - rękami, a właściwie ustami ekspertów.

Cała nadzieja PO w tym, że ci mądrzy przyjadą i skrytykują PIS. Że pokażą cyfry, daty i stwierdzą, że PIS nie ma pojęcia… A jeśli się to nie stanie? Jeśli debata jednak będzie konstruktywna? Paradoksalnie, to też może być niebezpieczne. I całe szczęście, że pod koniec tygodnia czeka nas marsz: Obudź się Polsko! uff… znów wrócimy do bezpiecznej rzeczywistości….


SHARE

Ostatni wpis na blogu:

Kremowy kryzys

Często słyszymy o różnych kryzysach wizerunkowych, wywołanych niefortunnymi zdarzeniami. Toyota,  Facebook, VW, Nike i Tiger Woods, przykłady można mnożyć.   Ostatnio, z dużym zainteresowaniem, obserwowaliśmy sposób rozwiązania kryzysu, jaki dotknął Green Caffe Nero. Zatrucia salmonellą w kawiarniach w całej Polsce, szum medialny wokół tego wydarzenia, ostrzeżenia ze strony państwowych organów kontrolnych, typu Sanepid w mediach, gwałtownie zwiększyło ryzyko dużych strat tego przedsiębiorstwa.

Ostatni Tweet:

Scotwork Polska
ul. Syta 78
Warszawa
02-993
Polska
+48 22 313 17 85
info.pl@scotwork.com
Bądź z nami