Britvic/A.G.Barr – skazani na porażkę

Opublikowane: cze 28 , 2013
Autor: Robert Copland

Britvic plc jest dużą brytyjską firmą produkcyjną, która tylko w ostatnim roku sprzedała 1,9 miliarda litrów napojów gazowanych. Firma, szczycąca się takim markami jak Tango,J2O, czy Robinsons zatrudnia blisko 3500 pracowników.

Nie ma jednak lekko i jak w każdym sektorze, tak i w tym istnieje konkurencja. Britvic musi na co dzień rywalizować z ikoną szkockich napojów gazowanych - firmą A.G.Barr plc, producentem takich napoi jak Im Bru, Tizer i kilka innych (to duże marki, które z pewnością zobaczycie będąc w szkockim Glasgow). Obroty tego producenta za rok 2012 osiągnęły 237 milionów funtów.

A co gdyby obie firmy się połączyły? Takie pytanie postawili sobie w ubiegłym roku właściciele obu wspomnianych firm. Rozpoczęły się kilkumiesięczne negocjacje, które we wrześniu 2012 roku plan przyniosły plan połączenia Britvic plc i A.G. Bar plc. W wyniku połączenia spółek akcjonariusze Britvic mieli otrzymać 63% udziałów nowej firmy, zaś Pan Roger Bar - dotychczasowy prezes A.G. Bar miał objąć stanowisko prezesa nowego biznesu.

Jak każde tego rodzaju duże przedsięwzięcie, również i te potrzebowało jednak zgody Komisji Handlu oraz Komisji ds. konkurencji. Ta warunkowo została udzielona dopiero w czerwcu bieżącego roku.

W międzyczasie, w styczniu 2013 roku, czyli jeszcze przed oficjalną zgodą na połączenie, firma Britvic wyznaczyła na fotel swojego prezesa nowego człowieka - Simona Litherlanda, który od razu wprowadził plan restrukturyzacji firmy. Zamknięto dwie fabryki, rozpoczęto rozwój firmy na rynkach wschodzących, w tym w Indiach. Działania te w oczach zarządu Britvic zmniejszyły koszty zbliżającego się połączenia z firmą A.G. Bar z 40 milionów GBP do 25 milionów GBP ( the Times, 12 czerwca 2013 roku).

W związku z powyższym zarząd Britvic ogłosił, iż to Pan Litherland - nowy, reformatorski prezes zostanie prezesem połączonych spółek. Co więcej, akcjonariusze Britvic zażądali również większego kawałka tortu w postaci akcji nowej firmy.

Z negocjacyjnego punktu widzenia sprawy mają się następująco:

- albo zarząd Britvic w świetle dokonanych zmian, stara się dodawać nowe żądania,

- albo (to chyba jest bardziej prawdopodobne) Britvic stara się wprowadzić do gry negocjacyjnej żądania niemożliwe do zaakceptowania przez drugą stronę.

Pomimo, iż A.G. Barr wystosowało już krótkie, acz niezobowiązujące oświadczenie dziękujące Komisji ds. konkurencji za zgodę na połączenie z firmą Britvic, to do takiego zapewne nie dojdzie.

Poczekamy, zobaczymy.


SHARE

blogAuthor

About the author:

Robert Copland
No bio is currently avaliable

Ostatni wpis na blogu:

Mieć ciastko, czy zjeść ciastko?

Opowiastki z życia, życiowego negocjatora. Wymiana opon na zimowe. Wiosną, kiedy wymieniałem opony na letnie, okazało się, że stan zimowych nadaje je wyłącznie do utylizacji. Podczas kolejnej wymiany, przyszedł więc czas, aby sięgnąć do portfela i zapłacić za nowy komplet. Zdecydowałem się na opony znanej marki - średnia półka - niemieckiego producenta. Dokładnie w tydzień po ich wymianie na tylnej oponie pojawił się spory „bąbel” – jak określiła to moja córka. „Zjawisko” objawiło się na zewnętrznej ściance opony. Żadnych śladów obtarcia, uderzenia, czy innego mojego wpływu na ten stan rzeczy. Po prostu, pękł kord wewnątrz opony i ciśnienie wybrzuszyło jej strukturę. Niezwłocznie więc, wraz z rachunkiem, udałem się do miejsca zakupu.

Ostatni Tweet:

Scotwork Polska
ul. Syta 78
Warszawa
02-993
Polska
+48 22 313 17 85
info.pl@scotwork.com
Bądź z nami